Narodowość, którą lubisz, z przyczyny lub jej braku.

Patrzysz na wersję archiwalną tematu "Narodowość, którą lubisz, z przyczyny lub jej braku." z forum lo1.glogow.net.pl/forum/

Miniu - Nie 18 Mar, 2007

Ja osobiście to lubię Szkotów, za to, że mają fajne krajobrazy, za to że byłem kiedyś jednym z nich i za Braveheart.
Ponadto lubię Mongołów, nie wiem dlaczego oraz Koreańczyków z północy, jestem pod wrażeniem ich zaradności w robieniu jedzenia z niczego

vana__imago - Nie 18 Mar, 2007

Nie lubię uogólniać, narody składają się z jednostek które są inne od siebie, nosz ale mają swoją kulturę i tradycję wszystkie narody i to je łączy (te jednostki).
Przepadam za Duńczykami, są bardzo spokojni i mają dobre słodycze
Amerykańce? Nie lubię za bardzo... Wiem że nie wszystkim moge podpisać pod jedną kreska, ale są... głupi. Mieszają.
Bracia ze Wschodu? Są git Tylko są trochę nieprzyjemni w obyciu. Z rodzinnego domu na Kresach została murowana studnia i zdziczały sad.
Chińczyków lubię za klip Faithless "Miss U less see U more"

Dżitu - Nie 18 Mar, 2007

Naród, hm. Polacy, bo świetnie kradną i dużo piją i amerykanie bo są idiotami, a rządzą światem ... ehh ...

Miniu - Pon 19 Mar, 2007

Światem nie rządzą Amerykanie

vana__imago - Pon 19 Mar, 2007

Światem nie rządzą Amerykanie


Szalom

cara - Pon 19 Mar, 2007

Żydzi
Bo ludzie chcą wierzyć, że rządzą światem, bo Schulz był Żydem, bo Kafka był Żydem, bo Szuman (postać z 'Lalki') był Żydem.
Bo mają największy iloraz inteligencji spośród narodów europejskich.
Bo lubię wykonanie "Durme, durme" Jewlii Eisenberg.

GuRt - Pon 19 Mar, 2007

Ja sam lubię Żydów za ich tradycje i kulturę. No i za Einsteina I uważam, że żydostereotypy są nawet sympatyczne (Nie sympatyzuję jednak z ich podejściem do spraw własnego kraju oraz Palestyńczyków, bo tam odstawiają prawdziwy syf, który mnie wręcz brzydzi. Nie zgadzam się też z teorią Ludu Wybranego, no bo... no bez przesady, no.)

Uwielbiam Japonię i wszystko, co z nią związane - z tym tylko szczegółem, że im dalej w przeszłość, tym lepiej. Bo dzisiaj z Japończykami nie dzieje się najlepiej, pracoholicy i wymalowane lale, wszystko w polane sosem amerykanofilii. A tak poza tym, to sztuki walki, kuchnia, komiksy, historia, uzbrojenie, język - wszystko na plus.

No jeszcze lubię Hiszpanię, bo... bo tak i już.

Robi - Pon 19 Mar, 2007

Kraj Kwitnącej Wiśni i Ciepłej Wódki za ciekawą tradycję, w której duży nacisk jest (był) położony na kwestię honoru (patrz "bushido"). Lubię Niemców za stereotypową punktualność i zaradność, za proste, skuteczne i solidne rozwiązania techniczne.
Nie lubię Amerykanów za całokształt i Ukraińców za historię.

Miniu - Pon 19 Mar, 2007

Chodziło mi o to, że Amerykanie siedzą w rezerwatach, a światem rządzi pieniądz i tyle.

alienka - Pon 19 Mar, 2007

Ormianie... Za barwną kulturę, za podtrzymywanie tradycji, za to, ze nie dają się zmacdonaldyzować i za to, ze są uczciwymi ludzmi...

marvell - Pon 19 Mar, 2007

ja tam każdych lubię ale wyróżnię tu Niemców i Włochy za:

Niemcy- Merc McLaren SLR 722, Golf III i Porsche 911 (tego drugiego za to że mogę o nim realnie myśleć jak o zakupie )

Włochy- Lamborgini, Gallardo i Murcielago

GuRt - Pon 19 Mar, 2007

A bym zapomniał, z Żydami sympatyzuję jeszcze dlatego, że jestem w 1/8 jednym z nich

Miniu - Pon 19 Mar, 2007

a w pozostałych 7/8 ? Hitler też w zasadzie troszkę miał krwi żydowskiej, a ich nie lubił. Nie zrozum tylko tego jako porównanie do tego człowieka

JuRij - Pon 19 Mar, 2007

A bym zapomniał, z Żydami sympatyzuję jeszcze dlatego, że jestem w 1/8 jednym z nich

Pamiętam jak kiedyś po przywitaniu z Gurtem, koleżanka zapytała mnie: "Jurek, a on naprawdę jest Żydem?" XD - to pewnie ze względu na jarmułkę

A ulubiona narodowość? Hmmm... może Norwedzy. Miałem kiedyś okazję poznać sympatyczną Norweżkę. A tak poza tym za Kon-Tiki, Hamsuna, Gaardera, fiordy no i 14 osób na km²

GuRt - Pon 19 Mar, 2007

Pamiętam jak kiedyś po przywitaniu z Gurtem, koleżanka zapytała mnie: "Jurek, a on naprawdę jest Żydem?" XD - to pewnie ze względu na jarmułkę

Przebiła ją inna dziewoja Jak zobaczyła mnie w moich pseudopejsach, to się pytała z powagą i pewnym przekonaniem, czy one prawdziwe No ona nie miała racji nawet w 1/8, niestety

A Miniu, w pozostałych 7/8... to jeszcze kilka elementów mixa do poznania i odkrycia Mojego pokrewieństwa się nie wstydzę tak jak on, wręcz przeciwnie

killaruna - Sro 21 Mar, 2007

Kraj Kwitnącej Wiśni i Ciepłej Wódki za ciekawą tradycję, w której duży nacisk jest (był) położony na kwestię honoru (patrz "bushido").

Dokładnie Japonia to piękny kraj z bogatą tradycją...

Czy lubię Niemców? Ani mnie ziębią, ani grzeją myślę natomiast, że wiele moglibyśmy się od nich nauczyć (Ordnung muss sein!).

Amerykanie - skrajnie głupi naród, zlepek kontrastów z różnych kultur - własnej jednak tradycji, z oczywistych powodów, nie posiadający. Politycy tego pogiętego kraju myślą, że są panami świata i pchają wszędzie swoje wojska - czy jest taka konieczność, czy nie - obojętne. Z tych powodów ich NIE CIERPIĘ

Co do narodów na wschód od granicy naszej - czuję do nich sympatię - brać słowiańska - zresztą, połowa mojej rodziny tam siedzi

marvell - Sro 21 Mar, 2007

Amerykanie - skrajnie głupi naród,


dlatego ich lubię- przy nich czuje się inteligentniejszy

Michass - Pią 23 Mar, 2007


Amerykanie - skrajnie głupi naród,

Skrajnie głupia opinia; policz jaki naród ma na swoim koncie najwięcej nagród Nobla i odpowiedz na pytanie dlaczego w USA są najlepsze uniwersytety i dlaczego USA to obecnie największa potęga gospodarcza i militarna świata.
Takie opinie jak Twoja wynikają jedynie z nieznajomości tematu i stereotypów. Byłaś kiedyś w Stanach? Stwierdziłaś na własne oczy, że Amerykanie są skrajnie głupi? Takie opinie są na podobnym poziomie co stereotyp Polaka - złodzieja i antysemity.

Swoją drogą, ten temat jest nudny. Pamiętacie "Ludobójstwo - top 5", które kiedyś założyłem? To był czad, szkoda tylko, że go ktoś wywalił

killaruna - Pią 23 Mar, 2007

Michass - Pią 23 Mar, 2007

No i co z tego? Jaki to jest procent w tym ponad trzystumilionowym społeczeństwie- ci wszyscy uczeni, naukowcy, milionerzy? W stosunku do całości - niewielki.

Procent obywateli z wyższym wykształceniem w USA to ok. 25%.
W Polsce - ok. 10,4% kobiet oraz 9,3% mężczyzn.
Możesz twierdzić, że to o niczym nie świadczy, ale chyba jednak świadczy.

Mam tam rodzinę i na podstawie tego, co moi krewni relacjonują, stwierdzam - TAK, większość Amerykanów to zacofańcy. Wbrew pozorom to bardzo zabobonny naród.

Religijny, owszem, ale to nie równa się zacofaniu i zabobonom. Nie pokazujesz tu chyba jako stereotypowego Amerykanina rednecka z Teksasu?
BTW, ja też mam tam rodzinę. Nawet tam byłem. Niestety największymi zacofańcami i burakami wydają się tam być Polacy.

A poziom ich szkolnictwa - nie licząc wyższego - średniawka.

Miałem ostatnio o czymś takim na ćwiczeniach. Sprawa wygląda mniej więcej tak, że na poziomie ogólnym Polak kasował wszystkich pod względem wiedzy, ale jeśli już przychodzi do głębszej dyskusji i szczegółów, to nie wiedział tak naprawdę nic. I tu jest pytanie: lepiej kształcić wszystkich ogólnie, czy w jakimś konkretnym kierunku? Ja uważam, że jeśli starasz się wiedzieć wszystko, to tak naprawdę nie wiesz nic.

alienka - Pią 23 Mar, 2007

Zgadzam się z Michassiem.. Ale to jeszcze zależy od stanu.
Ja nie lubiłam Amerykanów, nienawidziłam ich dopóki tam nie pojechałam. I w sumie tylko 5 dni wystarczyło, żeby przekonać się, że naród całkiem przyjemny. Z tym że ja wylądowałam w mieście całkowitej mieszanki kulturowej, ale jednak Amerykanów poznałam.
Podoba mi się to, że są optymistami. Wstają rano i są uśmiechnięci. Myślą, że wszystko będzie dobrze. Zagadają do człowieka w sklepie, nawet ochroniarz nie patrzy na Ciebie jak na złodzieja, tylko jak na człowieka.
A! No i podoba mi się to, że tam w szkole nie zobaczy się dziewczyny ubranej ala Britney czy też Aguilera. Wszyscy chodzą ubrani na sportowo, w sportowym obuwiu.
Tak samo jest z dorosłymi. Nawet elegancka bizneswomen do pracy leci w kostiumie od Prady i adidasach. I to jest fajne...

Miniu - Pią 23 Mar, 2007

Ameryknie są ok, najbardziej lubiłem Crazy Horse`a, a Winnetou też był w porządku

vana__imago - Pią 23 Mar, 2007

Amerykańce Wieczny temat.
Można na nich gadać co się chce, ja tam za nimi nie przepadam ale to mój osobisty gust. Mają kasę i ważną pozycję ale kim są? To zlepek różnych narodowości, czerpią z innych kultur.... Naród patchwork Nic twórczego, tak faktycznie "nie są sobą ale i nie są innymi".
Maja powody do dumy, nie powiem. Pieniadz rządzi...

Dżitu - Sob 24 Mar, 2007

Nagrody Nobla i świetne uniwerki w stanach to tylko potęga gospodarcza. Polska na ma pieniędzy na eksperymenty i laboratoria. To pociąga te wszystkie skutki, a więc jedynym jako takim faktem przemawiającym na korzyść jest status gospodarczy USA. Jakby nie było nie przypadkiem to nasi specjaliści w wielu dziedzinach są poszukiwani. Może i dobrze budują mosty, ale to my (Rosjanie, zaraz za nimi Polacy ) łamiemy ich supernowoczesne zabezpieczenia, to my pokazujemy im, że nie są tak dobrzy (LSD, H2o, lcamtuf, Rutkowska, że tak wymienię na poczekaniu kogoś od nas), a że państwa te są biedne pociąga to za sobą wiele konsekwencji, m.in. takich, że to nie my tworzymy oprogramowanie na poziomie Cubase SX, Adobe Photoshop czy Pro Tools. Niestety w tym kraju firmy nie stać, by zatrudnić ludzi na tak długi okres czasu. Trzeba im płacić przed ukończeniem projektu, który zyski przyniesie w przyszłości.

Ile tych wielkich uczelni w USA MIT, Harvard, Yell, Berklee. Stosunkowo niewiele, a poziom wiedzy po "średniówce", no cóż, to raczej jest poziom, by się znać ogólnie na świecie, studia Cię ukierunkowują. Zauważ też swoje własne podejście do studiów i odpowiedz sobie, jaką Ty będziesz tworzył klasę inteligencji. Tyle w temacie. I nie mów mi, że Amerykanie są cacy, bo nie są. Owszem, mają wielu wybitnych naukowców - ilu z nich to emigranci z Europy? Nie mówię o korzeniach, a o ludziach, którzy trafili akurat tam, bo mieli najlepsze warunki do pracy.

marvell - Sob 24 Mar, 2007

kultura amerykańska


takie coś tam raczej nie istnieje.. prędzej POP-kultura amerykańska..
(oczywiście pomijam rdzennych mieszkańców bo oni to akurat tradycje jako taką mają)

Dżitu - Sob 24 Mar, 2007

Dżitu napisał/a:
kultura amerykańska

takie coś tam raczej nie istnieje.. prędzej POP-kultura amerykańska..
(oczywiście pomijam rdzennych mieszkańców bo oni to akurat tradycje jako taką mają)


przecież napisałem

Michass - Sob 24 Mar, 2007

Nie chce mi się na to wszystko odpisywać, bo byłoby to kręcenie się w kółko i gadanie o tym samym, tyle że za pomocą innych słów. Zamiast tego skoncentruję się na Japonii.

Wiele osób tak się nią podnieca - przebogata tradycja, super kultura etc. To prawda - skośnoocy wytworzyli wiele ciekawych obyczajów i ogólnie mają się czym pochwalić. Jednak obecnie, poza nowymi modelami telewizorów, komputerów i samochodów nie mają niestety za bardzo co pokazać. Obecnie cała Japonia jest tak przesiąknięta zachodnią (=amerykańską i zachodnioeuropejską) kulturą, że zakrawa to na śmieszność. Wszystko jest małpowane do granic możliwości - mnie to bynajmniej nie odpowiada, uważam to za śmieszne.

GuRt - Sob 24 Mar, 2007

Wiele osób tak się nią podnieca - przebogata tradycja, super kultura etc. To prawda - skośnoocy wytworzyli wiele ciekawych obyczajów i ogólnie mają się czym pochwalić. Jednak obecnie, poza nowymi modelami telewizorów, komputerów i samochodów nie mają niestety za bardzo co pokazać. Obecnie cała Japonia jest tak przesiąknięta zachodnią (=amerykańską i zachodnioeuropejską) kulturą, że zakrawa to na śmieszność. Wszystko jest małpowane do granic możliwości - mnie to bynajmniej nie odpowiada, uważam to za śmieszne.

Mam nadzieję, że wywnioskowałeś z mojej wypowiedzi, że uważam tak samo

Gdyby nie to, że w czasach feudalnej Japonii łatwo było stracić życie, to z chęcią bym się tam przeniósł A teraz... teraz mi się tam zbytnio jechać nie chce nawet... może dla widoków. No i niestety, mam na myśli tylko widoki przyrodnicze - obecnie Japonki to jakiś dziwny wytwór ich xerokultury...

alienka - Sob 24 Mar, 2007

Naród patchwork

I to własnie sprawia, ze są oryginalni:)

Co do skośnookich... to lubie Chińczyków:)
Wiele lat spedzonych w biedzie sprawia, że nawet najbogatsi szanują pieniądze.. Nie wydawają ich na glupoty i nie przechwalają się tym. Poza tym są troche dziwni o czym miałam szansę przekonać się mieszkając z Chinką.
A! no i nie jedzą słodyczy...
Ale ja też bym nie jadla, gdybym musiała jesc takie słodycze jak oni mają...

GuRt - Sob 24 Mar, 2007

Ale ja też bym nie jadla, gdybym musiała jesc takie słodycze jak oni mają...

No ja jadłem raz mongolskie słodycze... do dzisiaj nie wiem, czy można o nich jakkolwiek powiedzieć, że są słodkie. Przyjemność z doznań smakowych raczej wątpliwa - konsumpcja miała bardziej charakter poznawczy. Za to Vater mi kiedyś przywiózł z Iraku słodycze... no jak nie w jedną stronę przegiąć, to w drugą. W krajach arabskich mają zamiłowanie do takich słodkości, że ryja wykręca i mdli niemiłosiernie.
Dlatego dobra jest czekolada. Nie mówię, że nasza - ale przynajmniej dobrze u nas w Polsce rozpowszechniona. Czekolada jest spoko, a jeszcze bardziej spoko są czekoladowe batony - to już może trochę wpływ kulltury amerykańskiej znowu, ale jak dla mnie to też pozytywny aspekt, czasem batona zjeść można. Ciekawostka - jakby raz na jakiś czas zjeść batona albo kawałek czekolady, to się nie mdleje i w ogóle człowiek przytomniejszy jest Nie każdy o tym pamięta

Michass - Sob 24 Mar, 2007

Mam nadzieję, że wywnioskowałeś z mojej wypowiedzi, że uważam tak samo

Nie czytałem 1 strony tematu

Szpaku - Czw 29 Mar, 2007

A ja lubię Norwegów. Dlaczego? Dlatego, że są z Norwegii.
Nie lubię Norwegów. Dlaczego? Dlatego, że są z Norwegii i mogą codziennie podziwać fiordy... a ja nie...

Miniu - Czw 29 Mar, 2007

A ja lubię Norwegów. Dlaczego? Dlatego, że są z Norwegii.
Nie lubię Norwegów. Dlaczego? Dlatego, że są z Norwegii i mogą codziennie podziwać fiordy... a ja nie...


przypomniał mi się kawał, o Norwegii, pewnie go wszyscy znają, ale to nie o to chodzi.

Wrócił gościu z Norwegii i chwali się swojemu koleżkowcowi ( ) co widział: Człowieku łosie, jelenie, pstrągi... kumpel na to: a fiordy widziałeś? Na co pytany odpowiedział: Mistrzu fiordy to mi z ręki jadły

Najzabawniejsze w tym kawale jest to, że jak opowiedziałem go swojemu kumplowi, to on się mnie zapytał: A co to są fiordy?

Michass - Sob 31 Mar, 2007

Najzabawniejsze w tym kawale jest to, że jak opowiedziałem go swojemu kumplowi, to on się mnie zapytał: A co to są fiordy?

uuuuuu Sawa Sawa Sawa Sawaaaaaa

killaruna - Pon 16 Kwi, 2007

Nie no, przeginają...

Stawiał studentów pod ścianą i strzelał - na uniwersytecie w Wirginii zginęło 31 osób
PAP 17:05 (aktualizowane 2 minuty temu)

31 osób zginęło w wyniku strzelaniny w kampusie uniwersytetu Wirginii w Blacksburgu - podali przedstawiciele rządu USA. Rannych zostało - według telewizji CNN - 29 osób. Z kolei Telewizja Fox News, powołując się na policję federalną, informuje, że śmierć mogły ponieść nawet 32 osoby. Policja poinformowała, że zabiła napastnika. W amerykańskich mediach pojawiają się spekulacje, że poszło o dziewczynę zabójcy. Mężczyzna stawiał studentów pod ścianą i strzelał...

Nie jest jeszcze dokładnie znany przebieg wydarzeń; nie wiadomo, czy sprawca masakry, który został zastrzelony przez policję, był studentem. Wiadomo, że były dwie strzelaniny w odstępie dwóch godzin w różnych miejscach kampusu.

Według wstępnych informacji na Uniwersytecie Wirginia Tech w Blacksburgu doszło do dwóch strzelanin. Pierwsza miała miejsce o 7:15 rano czasu lokalnego, druga wydarzyła się dwie godziny później w innym skrzydle uczelni. Świadkowie mówią o uzbrojonym mężczyźnie, który otworzył ogień do studentów.

Amerykańskie media informują o tym, że niektórzy studenci wyskakiwali przez okna, by uniknąć śmierci.

Władze nakazały zamknięcie kampusu. Wszystkie wejścia są zamknięte, odwołano wszystkie zajęcia. Władze uczelni zaleciły studentom pozostanie w budynkach i niezbliżanie się do okien.

Niecały rok temu również doszło tam do strzelaniny i odwołania wszystkich zajęć. W sierpniu 2006 roku, w dniu rozpoczęcia nauki, kampus zamknięto, kiedy na jego terenie ukrył się uciekinier z więzienia. W pobliżu kampusu zginął wówczas zastępca miejscowego szeryfa.

W Uniwersytecie i Politechnice Wirginii studiuje 25 tys. studentów. (bart)

Miniu - Pon 16 Kwi, 2007

No, całe szczęście, że u mnie na Campusie grasuje tylko gwałciciel. Ponoć jest duży i ma okulary, Michaś wiesz coś o tym , a może już go złapali?

vana__imago - Pon 16 Kwi, 2007

Co się na tym świecie dzieje... Swojego czasu podobał mi się film "Elephant" opowadajacy o podobnych ekscesach...

Miniu - Pon 16 Kwi, 2007

Swojego czasu podobał mi się film "Elephant" opowadajacy o podobnych ekscesach...


A mi się w ogóle nie podobał, wkurzał mnie ten blondynek.

vana__imago - Pon 16 Kwi, 2007

W końcu i tak go skasował własny kumpel... jeszcze go zdążył wycałować pod prysznicem xD
Ach, te Amerykańce...

cara - Wto 17 Kwi, 2007

Ja tu dziś czytam, że on był z Chin

Miniu - Wto 17 Kwi, 2007

No więc właśnie, był Azjatą, także nie wiem co to się ma do głupoty Amerykańców. Zresztą ponoć zabijał dlatego, że został zdradzony, a skoro zabił tyle osób, to coś nieciekawa musiała być ta jego dziewczyna.

killaruna - Wto 17 Kwi, 2007

A ktoś pisał, że tu chodzi o głupotę Amerykańców w tym przypadku?
Koreańczyk, czy też nie - w USA takie sytuacje mają często miejsce... NIe rozumiem tej mentalności... Tam nawet obcokrajowiec może sobie kupić Glock kaliber 9 mm, a sprzedawcy nie zapytają, po co...

Co do głupoty natomiast - rozwaliły mnie tłumaczenia rektora:

W Virginia Tech wszyscy zadają pytanie, dlaczego po pierwszej strzelaninie, o godz. 7.15 rano, władze szkoły nie zrobiły nic, aby zapewnić jej ochronę, nie zaalarmowały studentów o grożącym niebezpieczeństwie i nie odwołały dalszych zajęć. Między jedną a drugą strzelaniną upłynęło około dwóch godzin.

Rektor Charles Steger tłumaczy się, że myślał, iż po pierwszych dwóch zabójstwach sprawca uciekł z kampusu i że chodziło o "izolowany incydent". Niektórzy rodzice ofiar domagają się jego dymisji.

Kiko - Wto 17 Kwi, 2007

A ja lubię Japonię...za tradycję...za samurajów...za technologie...za głupie pomysły...za prawie tak ładne dziewczyny jak nasze polskie...no i to by było chyba tyle...:)

Dżitu - Wto 17 Kwi, 2007

A ja lubię Japonię...za tradycję...


Ekhem, przecież tradycja w Japonii praktycznie umarła ostatnimi czasy. To nie ten sam kraj co 50 lat temu.

vana__imago - Wto 17 Kwi, 2007

Jakieś kwiczące i pikające szczątki z nich pozostały.

killaruna - Wto 17 Kwi, 2007

Miniu - Wto 17 Kwi, 2007

Tradycję to oni mają na pokaz, dla turystów, a i tak większa część z nich zainteresowana jest jedynie spędzeniem choć chwilki czasu z geishą.

Michass - Sob 21 Kwi, 2007

Tradycję to oni mają na pokaz, dla turystów, a i tak większa część z nich zainteresowana jest jedynie spędzeniem choć chwilki czasu z geishą.

Podobnie w Irlandii (oprócz gejszy oczywiście ) = nie ma nic zabawniejszego niż Polski miłośnik celtyckich klimatów, który nigdy nie miał okazji odwiedzić Zielonej Wyspy.

[ Dodano: Sob 21 Kwi, 2007 ]

vana__imago - Nie 10 Cze, 2007

Trafiłam przypadkiem na to... powiem że mi się podoba pomajstrujcie sobie przy tym :]

We all living in Amerika,
Amerika ist Wunderbar.
We all living in Amerika,
Amerika, Amerika.

Ich bin eine Strecke dieser nützen,
und werde euch vor Fehltritt schützen,
und wer nich tanzen will am Schluss,
weiß noch nicht das er Tanzen muss!
Wir bilden einen Liebenreigen,
ich werde Euch die Richtung zeigen,
nach Afrika kommt Santa Claus,
und vor Paris steht Mickey Maus.

We all living in Amerika,
Amerika ist Wunderbar.
We all living in Amerika,
Amerika, Amerika.
We all living in Amerika,
Coca-Cola, Wonderbra,
We all living in Amerika,
Amerika, Amerika.

This is not a love song,
this is not a love song.
I don´t feel my Mother tonk,
No, this is not a love song.

GuRt - Pon 11 Cze, 2007

Haha! A ja już rozkminiłem Ciekawa sprawa >:{D Amerika ist überall!

magot666 - Pon 11 Cze, 2007

tez juz wiem o co codzi to jak kampanie przedwyborcze...

vana__imago - Sob 15 Wrz, 2007

Anglicy - sprzadają pracownikom produkty za jedną czwartą ceny (haha, obłowiłam się ).

Nie ma jak siostra pracująca w Estee Lauder :]

Agius - Sro 26 Wrz, 2007

Też lubię Anglików... mają wysoką stojącą walutę i w dodatku 4 piosenki w Radiu

Mały - Czw 27 Wrz, 2007

Japonia - za anime

Rajd z okazji braku okazji (czyt. pijemy!)
Czy jest cos takiego jak miedzy narodowa kurcjata ??
książka, która Was odmieniła...
Przyczyń się do nadania Lublinowi ESK
przyczyny rozwalającego sie przegubu
Żałoba narodowa
Która piosenka?
  • pf proxy
  • ekibastuz
  • zasieg iplus w toruniu oraz test uslugi
  • incydent zalamanie nerwowe pilota podczas
  • activex security
  • dyplom dla informatyka wzor
  • wojownicze zolwie ninaj
  • dieta kobiet w ciazy
  • pakiet hbo informacje problemy
  • Zestawienie tematów z for internetowych ; Indeks